Rose  Then and Now 

Bible Map Atlas with Biblical Background and Culture

Paul H. Wright, Ph.D.

Atlas map biblijnych z tłem biblijnym i kulturą

Naomi i Ruth

Sposób, w jaki powinien być

 

Purpurowe wzgórza Moabu wznoszą się z otchłani Rift Valley, obezwładniając Pustynię Judy, gdy wpada do Morza Martwego. Nowoczesne miasto Betlejem leży na pierwszym planie. Im wyraźniejszy dzień, tym mniejsza jest ziemia, a podróż na wzgórza „tuż tam” była realistyczną opcją dla kogoś z głodującego Betlejem . (zdjęcie: Garo Nalbandian)

Historia Rutha to powiew świeżego powietrza w burzliwej atmosferze czasów sędziów. Nie przychodzi zbyt wcześnie, im bardziej czytelnik zagłębia się w Księgę sędziów, tym bardziej dziwaczne stają się działania jej bohaterów, dopóki podsumowanie nie daje zwięzłego uzasadnienia: „W tamtych czasach nie było króla w Izraelu; każdy zrobił to, co słuszne na własne oczy ”( Judg 21:25 ). Z tego wiru powstaje lśniąca opowieść o odwadze, wierności i życiu, które przeżyły tak, jak powinny. W angielskiej Biblii Księga Rut podąża za Sędziami, porządkiem opartym na chronologii, który zwiększa kontrast między brzmieniem wydarzeń z dwóch książek i sugeruje, że życie może być normalne pomimo chaosu czasów. Ze swojej strony hebrajska Biblia umieszcza Rut za Przysłów, udzielając namacalnej odpowiedzi na pytanie: „ Godna kobieta ( eshet hayil ) - kto może znaleźć?” ( Prz 31:10 ; por. Rut 3:11 ). W każdym razie historia Rut przypomina, że ​​za szaleństwem codziennych wiadomości ludzie żyjący pod błogosławieństwem Boga są w stanie zorganizować swoje życie w sposób znaczący i pomocny dla innych.

 

Widok Naomi. Chociaż Betlejem leży na grzbiecie zlewni, jest miastem zorientowanym na wschód, z najlepszym widokiem na pustynię Judzką, Morze Martwe i Moab. To było naturalne, że Elimelech i Naomi podążyli za ich spojrzeniem na Wschód. Teologicznie był to kierunek wygnania, gdzie umierają silni ludzie, a przetrwanie zależy od otwartej ręki Boga .

Historia Rut to opowieść betlejemska z pobytem na polach Moabu. To wiejska opowieść o małej wiosce - bo taki Betlejem trwał przez cały okres biblijny (por. Mic 5, 2 ). Betlejem leży dokładnie pięć mil na południe od Jerozolimy i, podobnie jak Jeruzalem, leży tuż za grzebieniem zlewni. Dla mieszkańców Jerozolimy widok na wschód jest krótki, zablokowany przez Górę Oliwną, grzbiet, który oddziela miasto od Dziczy Judy i daje mieszkańcom pewne poczucie odosobnienia (por. Ps 125, 2 ). Nie dotyczy to jednak Betlejem. Tutaj widok wieśniaków jest niezakłócony i może objąć spektakularne zanurzenie pofałdowanych wzgórz pustyni, nagich i jasnych, opadających na jeszcze głębszą przepaść Morza Martwego, a następnie dramatyczny wzrost szaro-fioletowych wzgórz Moabu za nimi . Betlejem leży otwarty, bezbronny i odsłonięty, z możliwością obumarcia upału i głodu - tak samo realnego dla wszystkich w górskim kraju, ale zawsze z widocznym przypomnieniem tutaj - zawsze pod ręką. Odległość w linii prostej od Betlejem do Morza Martwego wynosi zaledwie 15 mil, ale odpowiadający jej spadek opadów jest gwałtowny, od średnio 24 cali na grzbiecie zlewni do skąpej 4 w Jerychu. Ziemia na pustyni jest dobra tylko do zimowego wypasu owiec i kóz, dlatego Betlejem jest bazą dla pasterzy (por. 1 Sam 16: 1 , 16:11

 ; Łk 2, 8 ). Ale w bezpośrednim kręgu miasta leżą żyzne ziemie rolne, z otwartymi przestrzeniami na jęczmień i pszenicę, dwa ziarna najbardziej odpowiednie dla gleby i klimatu regionu (por. Pwt 8: 8 ).

Historycznie rzecz biorąc, w przypadku wioski na szewie pustyni i zasianej ziemi każda niewielka zmiana w międzynarodowych wzorach pogodowych prowadzi do bilansu opadów w kierunku roku zderzaków lub głodu. Trzy lub cztery kolejne lata marginalnych lub nieodpowiednich opadów byłyby katastrofalne dla rolników z Betlejem, którzy w okresie biblijnym nie uciekali się do nawadniania ani dotacji rządowych. W czasach takich jak Elimelech mąż Naomi stanął przed trzema wyborami: głodować (raczej ponura perspektywa!), Zmienić zawód (nierealny, biorąc pod uwagę brak innych możliwości utrzymania w wiosce rolniczej) lub przeprowadzić się ( Ruth 1: 1–2 ). Wybrał to drugie, pozostawiając tymczasowo (miał nadzieję) bezpieczeństwo swojego rodowego dziedzictwa i ojczyzny, aby móc przetrwać kolejny dzień. Moab był logicznym miejscem, do którego można było się udać: było widoczne; jego wzgórza są wyższe niż wschodnie stoki Betlejem, a więc potencjalnie bardziej wilgotne i żyzne; iz Izraelitami plemienia Rubena dowodzącymi górami bezpośrednio na wschód od północnego krańca Morza Martwego ( Num 32: 33–38 ; Pwt 3: 16–17

 ; Joz 13: 15–23 ), Elimelech miałby pewne powinowactwo w Region. Inni w Betlejem mogli przenieść się na południe do Hebronu, co miało podobne zalety.

Nie można dokładnie wiedzieć, gdzie w Moabie Elimelech i jego rodzina osiedlili się, ani w końcu nie ma to szczególnego znaczenia. Jeśli Elimelech obszedł północnego krańca Morza Martwego-najprostszy torów jego podróży wziąłby go na płaskowyżu ( Mishor ) od Medeby , utrwalonego przez Rubena ale zawsze twierdził przez Moabu. Z drugiej strony właściwe Moab leżało między wąwozami Arnon i Zered, naprzeciw południowej połowy Morza Martwego. Najbardziej bezpośrednia naturalna droga z Betlejem wiodła krętym grzbietem nad Nahal Arugot , największym z systemów wadi osuszających Dzicz Judejski, do źródeł En-Gedi na brzegu Morza Martwego, a następnie poprowadzona na południe do Półwyspu Lisan (w pobliżu przyszłego miejsca Pałacu Heroda w Masadzie), gdzie morze jest dość płytkie i można je przepłynąć bez zbędnych trudności. Wiele lat później, gdy rozpoczął swą karierę króla, Dawid z Betlejem, prawnuk Rut i Boaz, oddał swoich rodziców pod opiekę króla Moabu w Mizpeh Moabu, podczas gdy przebywał on w „warowni” ( metzudah , prawdopodobnie Masada) ; 1 Sam 22: 3–4 ). Na wybór miejsca schronienia przez Dawida prawdopodobnie wpłynęły więzi rodzinne z linii jego prababki Rutha, a jeśli tak, to można zasadnie zasugerować, że jego podróż była równoległa z wcześniejszą drogą Elimelecha.

 

W Sojournings Noemi i Rut. Chociaż mieszkańcy Betlejem zostali oddzieleni od Moabu przez Rift Valley, byli związani z tym regionem zarówno linią wzroku, jak i dwoma nierównymi, ale przejezdnymi naturalnymi drogami. Jeden z nich omijał północny łuk Morza Martwego, drugi zszedł po stromym Wzniesieniu Ziz ( 2 Kron. 20:16 ), zanim przepłynął morze na jego płytkim południowym krańcu. Pasterze z Betlejem dobrze znaliby te trasy i każda z nich zapewnia wiarygodną ścieżkę dla podróży Naomi i Rut .

W każdym razie Elimelech i jego rodzina mieszkali w Moabie przez dziesięć lat, wystarczająco długo, aby nawiązać więzi małżeńskie z ludem tego kraju, ale nie porzucając własnych formalnych korzeni. Elimelech tam umarł, podobnie jak jego dwaj synowie i spadkobiercy ( Rut 1: 3–5 ); z imionami takimi jak Mahlon („chorowity”) i Chilion („słabo”), czego jeszcze można się spodziewać? Bez ziemi, bezdzietnie, z ziemi obiecanej i bez ochrony prawnej lub ekonomicznej, wdowa Naomi czekała ponura przyszłość.

 

Pylista gleba pokrywająca wysokie, płaskie płaskowyż Moab i płaskowyż Medeba jest słaba, ale łatwo się ora, a przy średnio 16 cali opadów rocznie otwarte pola tego regionu produkują dobre (choć cienkie jak na zachodnie standardy) uprawy pszenicy i jęczmień, podstawa życia. Dla Elimelecha i Naomi Moab był obcym, ale przyjaznym krajem .

W końcu zmieniły się wzorce pogodowe i mieszkańcy Betlejem ponownie poczuli błogosławieństwo otwartej ręki Boga. Dla Naomi nadszedł czas powrotu do domu ( Rut 1: 6–7 ). Orpa wdowa z Chilion i Rut wdowa z Mahlonu (por. Rut 4:10 ) stanęły przed trudnym wyborem. Zgodnie ze zwyczajem małżeńskim należały one do schronienia domu Elimelecha, ale jego domostwo już nie istniało i nie było żadnych realnych szans na jego odnowienie. Naomi miała prawo pozwolić im powrócić do rodzin swoich ojców, gdzie mogliby stać się produktywnymi członkami wspierającej wspólnoty ( Rut 1: 8–13 ). Rozdarta Orpah postanowiła wrócić, a Ruth ze swej strony nalegała, by pozostała z Noemi, wyczuwając, że każdy z nich będzie w stanie pomóc sobie nawzajem ( Rut 1:14 ). Zmęczona, ale wdzięczna Naomi przyjęła ofertę Ruth i razem z synową udała się w trudną podróż z powrotem do Betlejem ( Rut 1: 15–18 ).

 

Naomi po powrocie do Betlejem, rytownictwo XIX wieku (Carta, Jerozolima). Rabinowie skomentowali powrót Naomi: „Całe miasto było na nich zdumione, a kobiety powiedziały:„ Czy to Naomi, ta, której wygląd był taki cudowny? Kiedyś była przeprowadzana na palankinie, a teraz chodzi boso. Kiedyś nosiła odzież z delikatnej wełny, a teraz jest pokryta szmatami. Kiedyś jej twarz była rumiana od jedzenia i picia, a teraz jej twarz jest niezdrowo zielona od głodu. Naomi odpowiedziała: „Nie nazywaj mnie Naomi [przyjemna], nazywaj mnie Mara [gorzka] ” ”(Ruth Rabbah 3: 6). 

Wrócili wczesną wiosną, kiedy jęczmień dojrzał na polach, a rolnicy byli gotowi zebrać pierwszy owoc ich ciężkiej pracy ( Rut 1:22 ). Było to w trakcie lub tuż po miesiącu Awiwu (lub Abib) , kananejskim / starohebrajskim, odpowiadającym miesiącowi żydowskiemu Nisan . Słowo „ avivjest terminem rolniczym określającym młode, zielone ucho jęczmienia, które jest wystarczająco dojrzałe, aby mieć wartość odżywczą. Jako taki, sygnalizuje potencjał, jaki sezon wiosenny niesie co roku, to znaczy możliwość dobrych zbiorów i pomyślnego życia. Mojżesz nakazał Izraelowi obchodzić Święto Przaśników / Paschy w każdym Awiwie , aby pamiętać o odkupieniu Izraela z Egiptu ( Wj 23: 14–15 , 34:18 ; Pwt 16: 1 ), ale uroczystość ta oznaczała również coroczną wolność i bezpieczeństwo, które pochodzi z odnowionego zaopatrzenia Bożego na ziemi. Naomi, wchodząc do Betlejem podczas żniw jęczmienia, musiała mieć mieszane emocje: mimo że powróciła możliwość życia, zmieniła się jej tożsamość. Nie była już Naomi („przyjemna”), teraz była Marą („zgorzkniałą”; Rut 1: 19–21 ). Kobiety z Betlejem, jej nowej grupy wsparcia, powitały ją w domu.

Więc Naomi nie była całkowicie osamotniona. Rzeczywiście, struktura społeczna Izraela była zorganizowana wokół wielopoziomowej serii zagnieżdżonych grup rodzinnych. Oznacza to, że podstawową jednostką, gospodarstwo domowe ( ʾbet av ) była podgrupa dalszej rodziny lub klanu ( mishpaha ); dwa lub trzy klany żyły razem w wiosce lub szeregu sąsiednich wiosek. Jeśli całe gospodarstwo domowe miało kłopoty, klan, a następnie wioska, był odpowiedzialny za pomoc. Kobiety z Betlejem oferowały wsparcie społeczne, ale zależało to od najlepiej sytuowanego członka klanu Elimelecha, Boaza, mężczyzny z klasy ( ʾish gibbor hayil ; Rut 2: 1

 ; por. Joz 6: 2 ; 1 Sam 9: 1 ; 2 Kgs 15:20 ) i najbardziej kwalifikowanego kawalera w mieście, aby zapewnić finansowo. Wieści szybko się roznoszą po wsiach, a Boaz usłyszał o lojalności Rutha i zdecydował się pomóc członkowi jego klanu, który był w niebezpieczeństwie. Mimo że zarówno Rut, jak i Boaz byli świadomi jej obcości, byli z sobą połączeni - on nie miał obowiązku i nie szanował; ona z potrzeby i podziwu ( Rut 2: 2–22 ). Wspólna gościnność na Bliskim Wschodzie wita gościa lub cudzoziemca na kilka dni; jeśli nieznajomy okaże się produktywnym i zaradnym członkiem społeczności, istnieje możliwość, że zostanie on w jakiś sposób adoptowany do rodziny gospodarza. Ruth zbierała się na polach Boazu przez żniwa jęczmienia i pszenicy aż do gorąca wczesnego lata ( Rut 2:23 ), udowadniając, że jest kobietą godną klanu Elimelecha (była eshet hayil ; Rut 3:11 ) w proces.

 

Rut zbiera się na polach Boaz, rytownictwo XIX wieku (Carta, Jerozolima). Choć daleko od domu, pola Boaza w Betlejem były dla Rutha znaną ziemią, której ręce dobrze znały ciąg sierpa przez stojące ziarno. Ruth zrobiła to, co umiała, i włożyła swoje serce i duszę w opiekę nad Naomi .

Dni i tygodnie bezpośrednio po żniwach były okazją w kalendarzu starożytnego Bliskiego Wschodu. Przy wszystkich rachunkach bankowych wszystkich, że tak powiem, była pora roku na regulowanie długów i nawiązywanie lub odnawianie relacji społecznych, które miały konsekwencje ekonomiczne. Naomi wiedziała, że ​​nadszedł czas na działanie, i że Boaz był człowiekiem o charakterze, umiejętnościach i zasobach, które dałyby Ruth pozycję, której potrzebowała, aby stać się pełnoprawnym członkiem społeczeństwa betlejemskiego, a także przywrócić jej należny los. Spotkanie o północy na klepisku było decydującym momentem dla wszystkich ( Rut 3: 1–18 ). Spotkanie było sugestią Naomi; starsze kobiety z wioski są zwykle wystarczająco mądre i po prostu wścibskie, aby pociągnąć właściwe sznurki we właściwym czasie, a jej zaradność zrekompensowała jej przygnębienie po pierwszym powrocie do Betlejem. Ruth znalazła się pod ochronną osłoną Boaza, wybierając lojalność wobec Naomi w stosunku do szansy na przygodę z mężczyznami w jej wieku. A Boaz, sam pełen honoru, po prostu zrobił to, oddając honor Rut i przywracając utracony honor Naomi. Podstawową troską Boaza były Naomi i Ruth; postanowił, że gdyby ci, którzy powinni pomóc, nie chcieli tego zrobić, sam wkroczyłby w tę rolę ( Rut 3:13 ).

 

Każde miasto miało wspólny klepisko, na którym przez sześć tygodni każdej wiosny rolnicy i ich rodziny połączyli siły, aby czerpać ciepłą nagrodę, która wyrosła z mroźnego zimowego deszczu. Podczas gdy robiłby to każdy odsłonięty obszar podłoża skalnego, najlepsze omłotowe podłogi, takie jak ten nad polami Betlejem, znajdowały się na szczytach wzgórz, gdzie rześki wiatr oddzieliłby podrzucane plewy od cięższych ziaren .

Wielu czytelników Księgi Rut widzi działania Boaza jako namacalny przykład małżeństwa lewiratów, w którym bezdzietna wdowa poślubia brata zmarłego męża, a ich dzieci są liczone jako zmarłego ( Pwt 25: 5–10 ; por. Rdz 38: 6–11 ). Niezależnie od tego, czy ten przypadek Rutha i Boaza jest technicznie lewirującym małżeństwem, jasne jest, że stawką były te same problemy. Były to trzy, z których każda miała na celu utrzymanie bezpieczeństwa w społeczeństwie, w którym rodzina i ziemia stały się najwyższymi wartościami: że żałobna wdowa otrzyma odpowiednią opiekę; że linia rodzinna jest kontynuowana; i że własność pozostaje w rodzinie. Najwyraźniej była to trzecia osoba, która potknęła się o najbliższego krewnego, do którego Boaz zbliżył się w bramie miasta, by odkupić Rut. Gdyby ten nienazwany krewny po prostu kupił ziemię, zwiększyłby nakłady inwestycyjne swojej rodziny, ale gdyby poślubił również Rutha, wydałby kapitał swojej rodziny na rzecz spadkobierców zmarłego męża Rutha Mahlona , pozbawiając w ten sposób praw swojego własni spadkobiercy. Ale Boaz był gotów zrobić dokładnie to, częściowo z obowiązku wobec wioski, częściowo z oddania dla Noemi, a częściowo z tego, co należy teraz postrzegać jako miłość do Rut ( Rut 4: 10–12 ).

Więc Boaz ożenił się z Ruthem, ale jego działania jako odkupiciela były bardziej dalekosiężne niż zwykłe sprowadzenie jej do domu. Nierozwiązany problem dotyczy statusu ziemi Elimelecha. Najwyraźniej ziemia była poza kontrolą Noemi, inaczej nie musiałaby uciekać się do zbierania, więc musiała zostać „odkupiona” ( Rut 4: 4 ). Ziemia bez wątpienia była produktywna, a kiedy Elimelech wyjechał do Moabu, ktoś inny najwyraźniej się wprowadził - przykucnął - i zbierał plony, jakie mógł, przez dziesięć lat, kiedy Noomi zniknęła. Nieobecność Naomi oddzieliła ją od ziemi męża, a ta, która przejęła posiadłość, nie chciała rozpoznać jej prawowitego właściciela po powrocie. Podobnie jak wdowa Szunamitka, która spotkała się z tym samym nieszczęściem za życia Elizeusza ( 2 Ks 8: 1–6 ), Noemi za pośrednictwem Boaza musiała zaapelować do wyższego autorytetu o przywrócenie jej praw. W krainie, w której posiadanie stanowi dziewięć dziesiątych prawa, Naomi faktycznie musiała odkupić od lokatora to, co słusznie należało do niej. Nie była w stanie tego zrobić bez środków finansowych i zamiast tego uciekła się do „sprzedania” ziemi najbliższemu krewnemu, aby wypłacone pieniądze eksmitowały lokatorów i zwróciły ziemię jej rodzinie. Nienazwany krewny zapewne zatrzymałby ziemię na własny użytek, ale Boaz wkroczył jako odkupiciel Naomi, a jako jej nowy syn przez małżeństwo zapewnił jej bezpieczeństwo finansowe przodków Elimelecha.

Poza komentarzami genealogicznymi łączącymi Rut i Boaza z Dawidem ( Rut 4: 18–22 ), ostatnie słowo w Księdze Rut wypowiadają kobiety z Betlejem. Jest to słowo błogosławieństwa, śpiewane przy narodzinach wnuka Noemi Obeda ( Rut 4: 14–17 ). Do dziś starsze kobiety z Betlejem nadal ofiarowują specjalne błogosławieństwa nowym narzeczonym i nowym matkom we wspólnym chórze radości. Współcześni betlejemczycy są dumni ze swoich biblijnych przodków, tak jak powinni. Dzięki działaniom Rut i Boaza dwie największe wartości starożytnego społeczeństwa Izraelitów - ziemia i dzieci - zostały przywrócone Noemi. Życie było takie, jakie powinno być.

 

Aramejski akt dziedziczenia na papirusie od Elephantine, Egipt, 460/459 pne (Ada Yardeni ). Czczony od dawna zwyczaj i prawo określały prawa do dziedziczenia na starożytnym Bliskim Wschodzie. Chociaż specyfika zmieniała się w zależności od czasu i miejsca, prawa do ziemi były zawsze cenione i chronione .