Drogowskaz 8

Modlitwa jest spotkaniem z kochającym Bogiem w sanktuarium serca i miłosnym dialogiem, w którym człowiek wiarą odpowiada na Boże wezwanie i natchnienia oraz w Duchu Świętym przyswaja sobie zbawcze Misterium Chrystusa. Dlatego przez codzienne trwanie na modlitwie oraz cotygodniową adorację Najświętszego Sakramentu pragnę poddawać się przemieniającemu działaniu Ducha Świętego, aby żył we mnie Chrystus.

W niniejszym drogowskazie modlitwa jest zdefiniowana w oparciu o tradycję chrześcijańską, definicję świętej Teresy z Avila, czy innych teologów życia duchowego i mistyków. Modlitwa prezentowana jest nie jako jakaś technika (np. do osiągnięcia jakichś stanów, przeżyć, doświadczeń, innych stanów świadomości), ale jako osobisty i osobowy dialog miłości z Tym, o którym wiemy, że nas kocha. Jest to bardzo ważne uściślenie. Trzeba wniknąć w głębszy sens modlitwy chrześcijańskiej, żeby nie popełniać błędów. Nie muszę stosować technik (np. medytacji transcendentalnej, czy innej wschodniej czy zachodniej). Pewne metody modlitwy, o których czytamy w podręcznikach teologii duchowości, są tylko pomocą i schematem, ale istota modlitwy nie polega na technikach, ćwiczeniach oddechowych, wprawianiu się w trans, ułożeniu ciała w kwiat lotosu czy w inny sposób, ćwiczeniach, które mają doprowadzić do fuzji z energiami kosmicznymi. To wszystko są elementy obce, zaczerpnięte ze Wschodnich systemów religijnych prowadzące do zaprzeczenia osobowości człowieka. Modlitwa chrześcijańska jest czymś dokładnie przeciwnym. Jest osobowym spotkaniem z Bogiem i to jest najważniejsze. Stąd przez codzienne trwanie na modlitwie, które jest też jednym z zobowiązań członków Wspólnoty oraz cotygodniową adorację Najświętszego Sakramentu pragniemy poddawać się przemieniającemu działaniu Ducha Świętego, aby żył w nas Chrystus. To modlitwa ma być czasem wewnętrznej przemiany.Mogę być zbawiony, jeżeli wejdę w osobisty kontakt z Jezusem i Jemu się powierzę, będę kontemplował Boga i prosił Go o zbawienie, uzdrowienie, a Jezus wyciągnie prawicę, dotknie mnie i powie: „Bądź uzdrowiony”. Żeby to się jednak dokonało, trzeba spotkania w ciszy, czy to w czasie liturgii w zgromadzonym ludzie, czy to na osobistym spotkaniu z Jezusem. Trzeba kontemplacji i trzeba poddawania się działaniu Ducha, który będzie przemieniał. Jeśli idziesz do solarium i chcesz się opalić, to musisz pod słoneczkiem trochę posiedzieć, bo inaczej nic się z tobą nie stanie. Jeżeli nie odsiedzisz swojego czasu, to się nie opalisz. Jeżeli chcesz, żeby Bóg cię przemienił, to musisz po prostu wyciszyć się i poddawać się jakiś czas działaniu Boga, rozważać Jego Słowo pełne mocy i z wiarą odpowiadać na nie. Jeżeli będziesz się poddawał cztery godziny dziennie działaniu lampy ekranu telewizyjnego z reklamami, to ona cię przemieni. Ale jeżeli ten czas poświęcisz na zasiadanie w świetle Chrystusa, żeby Duch Święty mógł pracować w tobie, żeby mógł cię kształtować, twoje emocje, twoje nastawienia, twoje postawy, żeby mógł nawracać cię, to szybko z takich spotkań wyjdziesz przemieniony i uświęcony. Dlatego taka jest definicja modlitwy, jako ten szczególny czas, kiedy Duch Święty sprawia, że przyswajamy sobie owoce zbawienia, dajemy się zanurzyć w tajemnicach życia Chrystusa, szczególnie w Jego Misterium Paschalnym.

(komentarz wygłoszony przez ks. dra Włodzimierza Cyrana na rekolekcjach Wspólnoty w Brennej w lutym 2000)

 

Strona Wspólnoty Przymierza Rodzin MAMRE używa plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza wyrażenie zgody. Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies oraz jak je usunąć zobacz Polityka prywatności.

Akceptuję pliki cookie z tej strony internetowej.

EU Cookie Directive Module Information