Drogowskaz 9

Misterium Paschalne Chrystusa uobecniane w liturgii sakramentalnej jest modelem wzrostu duchowego na drodze oczyszczenia (Krzyż), oświecenia (Zmartwychwstanie) i zjednoczenia (Pięćdziesiątnica). Dlatego współpracując z łaską pragnę na drodze abstynencji od zniewalających używek, umartwienia, postu (m.in. w intencji Wspólnoty) i pokuty ćwiczyć się w cnotach i przyswoić sobie owoce Odkupienia w Chrystusie, aby w pełni żyć według siedmiu darów Ducha Świętego.

Życie duchowe jest dynamiczne. Są określone prawidła rozwoju duchowego. Stąd po drogowskazie o modlitwie zamieszczony jest niniejszy drogowskaz podający model wzrostu duchowego i rozwoju modlitwy według tajemnic paschalnych Chrystusa. Te etapy są różnie opisywane przez różnych mistyków, czy też mistrzów życia wewnętrznego. Święty Bonawentura (od niego prawdopodobnie sięga ten trzyczęściowy podział) mówi o trzech drogach: oczyszczenia, oświecenia i zjednoczenia. Człowiek najpierw musi przejść oczyszczenie z podstawowych przeszkód, jakimi są grzechy ciężkie i musi na tym etapie pracować nad tym, by światło Boże docierało coraz mocniej do jego serca. Gdy pokona grzechy ciężkie, wejdzie w etap wolności od grzechu i gdy światło Boże rozproszy mroki niewiedzy, przyswoi sobie dość mocno Słowo Boże wchodzi w etap oświecenia. Jest to etap, w którym doskonali cnoty i zaczyna się życie cnotliwe, bez grzechów ciężkich. Wchodzi w etap jasny – droga oświecenia. Cnoty są to takie dyspozycje wewnętrzne wypracowane przez nasz wysiłek moralny przy współpracy z łaską. Na tym etapie człowiek wypracowuje taki rozwój wewnętrzny, jaki jest osiągalny przy pomocy ludzkich wysiłków wspartych łaską. Ale rozwój życia chrześcijańskiego na tym się nie kończy, ale znajduje przedłużenie na drodze zjednoczenia, kiedy to człowiek daje się prowadzić Duchowi Świętemu, bo został przygotowany do tego, aby łatwo odbierał Boże działanie w sobie przez 7 darów Ducha. Droga zjednoczenia jest to ten etap w życiu duchowym, kiedy Bogu pozwalamy przejąć inicjatywę w tym sensie, że w wolności poddamy się Bogu i Jego natchnieniom i dajemy się Duchowi Świętemu prowadzić na drogach heroicznego wypełniania Jego woli.

Delikatne działanie Boga trzeba rozeznać i trzeba wiedzieć, jak się jemu poddawać, żeby wreszcie Święty Duch mógł nas prowadzić. Początkowo łatwiej jest przez jezioro przepłynąć, wiosłując wiosłami, choć to wymaga więcej wysiłku, niż rozstawić żagiel i płynąć. Do żeglowania trzeba troszeczkę wiedzy, sprytu i sztuki żeglarstwa, żeby wiedzieć jak żagiel ustawić, jak złapać wiatr. Ale nie jest to już tak męczące, jak wiosłowanie. Etap zjednoczenia jest właśnie rozstawieniem żagli na działanie Ducha Świętego.

Przez oczyszczenie z grzechów na etapie oczyszczenia i przez szukanie światła Bożego, poprzez wejście w etap wiosłowania (oświecenia), przez wysiłek praktykowania cnót wierzący staje się wreszcie dysponowanym do tego by chwytać wiatr w żagle, które można porównać do darów Ducha Świętego. Dary te działają jak odbiorniki, przez które Duch Święty może popychać żagiel, moją łódź na drugą stronę jeziora. W ten sposób życie na drodze zjednoczenia jest wspaniałym życiem człowieka praktykującego cnoty w stopniu heroicznym, kierowanego bezpośrednio przez Ducha Świętego. Wierzący, który wchodzi na drogę zjednoczenia, błyskawicznie postępuje w dziedzinie cnót i wszyscy się dziwią, jak on żyje.

Schemat dróg oczyszczenia, oświecenia, zjednoczenia jest podstawowym schematem rozwoju wewnętrznego życia łaski. Trzeba żebyśmy go mieli przed oczami, aby znać etapy i cel wewnętrznego wzrostu zarówno w dziedzinie moralności, praktykowania cnót, jak też modlitwy. Ten rozwój zdaje się iść śladami Misterium Paschalnego Chrystusa. Droga oczyszczenia, oświecenia, zjednoczenia właściwie jest drogą samego Jezusa, który przechodzi przez mękę i śmierć do zmartwychwstania, by jako chwalebny, poddany Duchowi już uczestniczyć w chwale nieba i zsyłać Ducha Świętego. Więc paschalny schemat zbawienia: śmierć zbawcza Chrystusa, Jego Zmartwychwstanie i Pięćdziesiątnica są właściwie dla nas odpowiednikami tych dróg oczyszczenia, oświecenia, zjednoczenia. W ten sposób, że w pierwszym etapie na drodze Krzyża, umierania wraz z Chrystusem grzechowi, zmartwychwstajemy do życia w łasce i wchodzimy w blask poranka Zmartwychwstania. Wchodzimy na drogę oświecenia, kiedy z perspektywy zmartwychwstania wszystko widać inaczej. Widzimy już wszystko w świetle Chrystusa i dlatego jest to właśnie etap drogi oświecenia. Przez wpatrywanie się w blask Chrystusa Zmartwychwstałego i przez życie w Jego świetle otwieramy się coraz bardziej na Boga, oczekujemy Pięćdziesiątnicy i oczekujemy na pełne wylanie Ducha Świętego, chcemy być bardziej podatni na Jego działanie przez siedem darów na drodze zjednoczenia.

Według tego schematu zbudowana jest druga część drogowskazu: „Dlatego na drodze oczyszczenia umieram grzechowi, współpracując z łaską pragnę na drodze abstynencji od zniewalających używek, umartwienia, postu i pokuty...” - łączę się z Chrystusowym Krzyżem przez abstynencję od używek, umartwienie, post i pokutę. Ćwiczę się w cnocie. Ćwiczenie się w cnocie, to wchodzenie na drogę zmartwychwstania. „... pragnę ćwiczyć się w cnotach i przyswoić owoce Odkupienia w Chrystusie, aby – już drogą zjednoczenia – w pełni żyć według siedmiu darów Ducha Świętego”. Szczegóły na temat powyższych etapów rozwoju, szczególnie rozwoju modlitwy, a za nią całego życia duchowego i świętości znajdziemy w klasycznych dziełach mistrzów duchowych i doktorów Kościoła w tej dziedzinie, jak św. Teresa od Jezusa czy św. Jan od Krzyża.

(komentarz wygłoszony przez ks. dra Włodzimierza Cyrana na rekolekcjach Wspólnoty w Brennej w lutym 2000)

 

Dopowiedzenie nt. sformułowania: "na drodze abstynencji od zniewalających używek"

Nie ma wątpliwości co do konieczności powstrzymania się całkowicie od takich używek, jak narkotyki, nikotyna, dopalacze itp., bo te są zakazane pod grzechem. Zaś wątpliwości wielu dotyczą sprawy alkoholu, który może stać się "zniewalającą używką". Dlatego podaję konieczne uściślenia:

1. Członkiem Wspólnoty nie może zostać osoba zniewolona nałogiem alkoholizmu, ani nieroztropnie narażająca się na chorobę alkoholową i popadnięcie w nałóg.

2. Od zobowiązań wynikających z Drogowskazu 9 odróżniamy ślub abstynencji, który pod grzechem lekkim zobowiązuje do powstrzymania się od wszelkich napojów alkoholowych (nie jest "napojem" przyprawa alkoholowa do ciast czy lodów). Stąd nie jest warunkiem przystąpienia do przymierza Członków podpisanie krucjaty, czyli złożenie ślubu abstynencji.

3. Ponieważ alkohol stanowi zagrożenie dla każdego, czyli może doprowadzić do zniewolenia, Członkowie podejmują drogę roztropności, by nie narażać się na popadnięcie w nałóg. Ta droga abstynencji wyklucza częste lub regularne spożywanie alkoholu (choćby w formie piwa). Poza osobami wyjątkowo podatnymi na popadnięcie w nałóg ze względu np. na obciążenia genetyczne (spowodowane np. alkoholizmem przodków), wypicie doraźnie (np. raz na miesiąc) niewielkiej ilości alkoholu nie stanowi bezpośredniego zagrożenia popadnięcia w nałóg, zatem byłoby dopuszczalne dla członków.

4. Roztropność wymaga jednak uwzględnienia także kontekstu: jeśli wypicie nawet toastu mogłoby spowodować zgorszenie w danym środowisku, należałoby się powstrzymać od picia w takim gronie. Chodzi też przy tym o uwzględnienie wymiaru świadectwa w dziele ewangelizacji, do której Wspólnota jest powołana.

5. Ponadto w drogowskazie tym zwracamy uwagę na konieczność dążenia do cnoty: cnoty umiarkowania, wstrzemięźliwości, roztropności, męstwa i pochodnych, a więc staramy się unikać wszystkiego, co jest przeciwne cnocie, ale też podejmujemy pozytywne działania i wyrzeczenia, by rozwijać dary Boże. Drogowskaz wyznacza kierunek, a jest nim z pewnością ostatecznie pełna abstynencja, skoro alkohol jako taki zawsze jest trujący dla organizmu, choć w niewielkim stopniu.

6. Trzeba przy tym przypomnieć, że upicie się alkoholem jest zawsze ciężko grzeszne, a więc zakaz upijania się obowiązuje wszystkich wiernych. Zaś wypicie małej ilości alkoholu nie jest grzechem, dlatego wielkodusznie można z tego rezygnować składając ofiarę w formie np. ślubu abstynencji.

7. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę coraz częstsze sygnały, że niektóre alkohole, a nawet piwo czy szampan bezalkoholowy, są poddawane demonicznym rytom. Stąd roztropniej jest powstrzymać się od nich, a na pewno zawsze trzeba się modlić do Boga, by błogosławił wszelkie nasze pokarmy i napoje.

Moderator, 14.01.2013 r. i 1.03.2016 r.

Strona Wspólnoty Przymierza Rodzin MAMRE używa plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza wyrażenie zgody. Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies oraz jak je usunąć zobacz Polityka prywatności.

Akceptuję pliki cookie z tej strony internetowej.

EU Cookie Directive Module Information