Drogowskaz 10

Rekolekcje są uprzywilejowaną formą wspólnotowych ćwiczeń duchowych połączonych z kierownictwem duchowym, w czasie których wspólne otwieranie się na doświadczenie Boga przychodzącego z uwalniającą i uzdrawiającą mocą rodzi nadprzyrodzone więzi wspólnotowe, umacnia we wspólnej wierze i umożliwia przeżycie Bożego prowadzenia. Dlatego pragnę podejmować trud przynajmniej corocznych rekolekcji wspólnotowych, aby wzrastać w doświadczeniu wiary ludu prowadzonego i wydoskonalanego przez Chrystusa.

Rekolekcje „Mamre” jako ćwiczenia duchowe wspólnotowe różnią się od ćwiczeń indywidualnych (np. ignacjańskich), których mogą być owocnym dopełnieniem. Ich specyfika polega na przeżywaniu ich w poczuciu wspólnoty ludu Bożego. Chodzi w nich o doświadczenie prowadzenia przez Boga całej wspólnoty w jedności Ciała Chrystusa (Kościoła), w którym poszczególne członki są złączone ze sobą organicznie i jeśli jeden choruje, pozostałe cierpią z tego powodu, a jeśli jeden się cieszy i wzrasta, przyczynia wzrostu całemu Ciału (por. 1 Kor 12,12nn). Stąd osobiste problemy, kryzysy i trudności nie są już przeżywane jako tylko „moje”. Cała wspólnota czuje się za mnie odpowiedzialna i wspomaga mnie modlitwą, ofiarą postem, obecnością i życzliwością.

Szczególną formą wspólnotowej pomocy jest wspólna modlitwa i modlitwa wstawiennicza nad poszczególnymi członkami wspólnoty proszącymi o taką pomoc.

Wspólnotowe słuchanie Słowa Bożego z Pisma Świętego i proroctw uczy odkrywania powołania każdego, ale w odniesieniu do wspólnoty, do Kościoła. Pytamy Pana nie tylko o to, co ma do powiedzenia mnie osobiście, ale nam we wspólnocie. Jednocześnie rozważamy drogi Bożego działania w historii świętej, kiedy to Bóg wybierał jednostki, aby je posyłać ze szczególną misją do wspólnoty ludu Bożego. Od wiary i wierności tych wybranych zależy w dużej mierze los całej wspólnoty.

Pomimo przeżywania współzależności w jednym Ciele chroniona jest wolność każdego, kto nie może czuć się przymuszony, a jedynie wezwany, zaproszony i przynaglony do osobistej odpowiedzi na zaproszenie Jezusa do służby Jemu we wspólnocie, do świętości i poświęcenia siebie Jego miłości.

Wspólnota pozostawia każdemu wolność wyboru i odpowiedzi świadoma, że każdy ma swój czas dojrzewania i dorastania do odpowiedzi Bogu. Odpowiedź miła Bogu zakłada wewnętrzną wolność człowieka. Stąd wspólnota z cierpliwością wspomaga osoby zniewolone, cierpiące z powodu zranień i blokad wewnętrznych, emocjonalnych czy duchowych, na ich prośbą posługuje wobec nich modlitwą o uzdrowienie wewnętrzne lub uwolnienie.

Długie modlitwy z posługą wobec osób potrzebujących są wyrazem miłości i poczucia odpowiedzialności za chore członki ciała.

Wspólnotowe stawanie przed Bogiem w jedności modlitwy wiary jest szczególnym wydarzeniem zbawczym, w którym – wg obietnicy – Pan jest obecny, aby działać. Pan Jezus przychodzi uzdrawiać, uwalniać, nauczać, wzywać, zapowiadać, udzielać Ducha Świętego i charyzmatów służących budowaniu wspólnoty.

Rytm rekolekcji jest wyznaczany przez Słowo Boże, które zapowiada Boże działanie w czasie rekolekcji. Prowadzenie takich ćwiczeń duchowych domaga się posłuszeństwa słowu i wiary, że Bóg będzie działał tak, jak zapowiedział. Bóg objawia się jako wierny obietnicom. Rekolekcje rozumiane jako ćwiczenia duchowe (tzn. jako wysiłek człowieka) znajdują swe dopełnienie w doświadczeniu Boga, który przychodzi nie tylko w Słowie, ale też w mocy i w Duchu Świętym (por. 1 Tes 1,5) przekonując o prawdziwości przyswajanej i medytowanej Ewangelii. Ćwiczenia w formie modlitwy medytacyjnej, rozważania i studiowania Słowa Bożego, dzielenia się, pokuty są koniecznym przygotowaniem na konkretne doświadczenia Boga, który uwalnia, uzdrawia, obficie wylewa Ducha Świętego.

To ostatnie doświadczenie jest głównym celem rekolekcji „Mamre”. Uwieńczeniem nawrócenia człowieka jest entuzjastyczne poddanie się dobrowolnie, w wolności, prowadzeniu Ducha Świętego, który jest mocą Miłości inspirującą życie nowego człowieka w Chrystusie.

Doświadczeniu wylania Ducha Świętego często towarzyszą szczególne przeżycia w różnych wymiarach człowieczeństwa. Może to być pokój serca, umocnienie duchowe, radość i pozytywny psychiczny stan emocjonalny czy nawet rezonans przychodzącej łaski odczuwany w fizycznym wymiarze np. w formie mrowienia, drżenia, mocy spoczywającej na człowieku, który w swej znikomości stworzenia wręcz drży wobec niej (tzw. odczucie namaszczenia przez Ducha Świętego) czy nawet „spoczynku w Duchu Świętym”, umacniającego odpoczynku, któremu może towarzyszyć radość i wesele, a nierzadko także proces wewnętrznego uzdrowienia (emocjonalnego, wspomnień, odblokowania po zranieniach, otwarcia po wcześniejszych zawodach) czy przywrócenie nadziei i radości do życia.

Ponieważ Duch Święty przychodzi zawsze, aby człowieka obdarować jeszcze czymś więcej niż posiada on sam z natury jako stworzenie, często wylaniu Ducha Świętego towarzyszy rozbudzenie lub udzielenie charyzmatów, czyli nadprzyrodzonych uzdolnień do pełnienia jakichś funkcji, zadań w Kościele i świecie, które są widzialnymi manifestacjami, przejawami Ducha Świętego (por. 1 Kor 12,7nn).

Stąd skutkiem rekolekcji jest nie tylko przeżycie wylania Ducha Świętego jako entuzjastycznego doświadczenia obecności Boga, umocnienia wewnętrznego i ożywienia życia chrześcijańskiego, ale także zdynamizowanie wspólnoty, Kościoła przez rozbudzenie charyzmatów do posługi wewnątrz Kościoła i w dziele ewangelizacji świata. Zachowanie owoców rekolekcji polega m.in. na pielęgnowaniu i wykorzystywaniu darów charyzmatycznych zgodnie z powołaniem i miłością, która jest drogą realizacji posługi charyzmatycznej.

Rola kapłanów (i animatorów) polega na prowadzeniu ludu Bożego ku Bogu, na przekazywaniu słowa Bożego życiem i świadectwem swej wiary oraz na kierownictwie duchowym, którego nie należy rozumieć jako duchowego sterowania czy manipulacji człowiekiem, ale powinno być rozumiane jako braterska asystencja, towarzyszenie duchowe. Chodzi w nim o uważne przyglądanie się działaniu Jezusa w sercu prowadzonych, by dostrzegać „jak pola bieleją na żniwo” i dokonywać zbierania owoców przez dopełnianie wewnętrznego działania Jezusa przez posługę w sakramencie Pokuty i Pojednania, przez zachętę, pomoc w rozeznaniu Bożego działania w rozeznaniu przeszkód i wskazanie drogi ich usunięcia (por. J 4).

Stąd prowadzący i odpowiedzialni za rekolekcje pamiętają, że prowadzi je sam Bóg, a ich rola polega tylko na asystowaniu, czuwaniu i przekazywaniu woli Bożej. Troszczą się o to, by nie być przeszkodą i nie niszczyć owoców łaski przez pychę, autokrację, pogardę czy antyświadectwo. Prowadzący cierpliwie kontemplują, jak Jezus sam prowadzi indywidualnie każdego uczestnika do głębszej przyjaźni z sobą. Stąd wystrzegają się wszelkich form przymusu czy wymuszania postaw i przeżyć religijnych przygarniając słabszych braci w wierze.

Nie oznacza to jednak, że nie należy wymagać dyscypliny, punktualności i wypełniania dyżurów we wspólnocie, co jest integralnym elementem ćwiczeń rekolekcyjnych. Przez służbę we wspólnocie uczymy się posłuszeństwa, przezwyciężania lenistwa, nieporządku, wygodnictwa i egoizmu.

Nieakceptacja tego porządku służby i posłuszeństwa jest poważną przeszkodą w owocnym przeżyciu rekolekcji i wówczas należy rozważyć możliwość odesłania uczestnika.

Przechodzenie Boga, wspólne doświadczanie tego przejścia rodzi więzi. Przez wspólne rekolekcje zaczynamy rozumieć te same sprawy w podobny sposób. Ci, którzy już przeżyli rekolekcje „Mamre” wiedzą, że wracając do swoich środowisk nie znajdą zrozumienia u innych tego, czego doświadczyli na rekolekcjach, ponieważ to doświadczenie jest specyficzne i przekracza ludzkie myślenie. Ludzie ze „świata” nie będą tego rozumieć, będą się dziwić, chyba że też wzrastają w łasce, idą drogą świętości, poznają naukę Kościoła. Wspólne doświadczenie rekolekcyjne rodzi więzi wspólnotowe, umacnia we wspólnej wierze. Wyrażenie „umacnia we wspólnej wierze” jest oparte na stwierdzeniu św. Pawła, że jeśli ludzie spotykają się, razem w wierze ze sobą rozmawiają, modlą się, to Pan udziela specjalnego charyzmatu, charyzmatu wspólnoty, charyzmatu umocnienia w wierze (Rz 1,11): „Gorąco bowiem pragnę was zobaczyć, aby wam użyczyć nieco daru duchowego (gr. charisma pneumatikon) dla waszego umocnienia”. Jest to specjalny dar od Ducha Świętego dla umocnienia, „to jest abyśmy się u was nawzajem pokrzepili wspólną wiarą – waszą i moją” (w.12). Spotkanie w wierze sprawia, że pokrzepiamy się nawzajem wiarą, a jednocześnie jest z tym związany dar Ducha Świętego – charyzmat duchowy. Wspólne przeżywanie spotkań w wierze prowadzi do umocnienia tej wiary, umożliwia przeżycie Bożego prowadzenia. Jest to specyficzny punkt.

Na przykład rekolekcje w Szczyrku w 1999 roku, trwające 2 tygodnie, odbywały się wg schematu księgi Wyjścia (wskazał nam to Pan Bóg). Codziennie był rozważany kolejny fragment tej księgi. Boże prowadzenie było dokładnie takie, jak Pan Bóg zapowiedział. Np. w dniu, gdy rozważaliśmy rozdz. 32-34 o ulaniu cielca i o odstępstwie i buncie ludu na rekolekcjach było największe zamieszanie. Wielu przeżywało właśnie wtedy jakiś bunt. Doświadczenie rekolekcji jest właśnie takie specyficzne, jak ludu Izraelskiego wychodzącego z Egiptu. Jesteśmy prowadzeni przez wody chrztu (podczas odnawiania przyrzeczeń chrzcielnych), doznajemy obmycia w wodach Morza Czerwonego, stajemy przed Bogiem, złorzeczymy nad wodami Meriba. Doświadczenia Izraelitów prowadzonych przez Boga do ziemi obiecanej są często naszymi doświadczeniami. Bóg stawia nas pod górą Synaj, żeby zawrzeć z nami przymierze i to przymierze zawieramy. W tym momencie niektórzy się buntują albo nawet łamią przymierze swoja niewiarą. Pan Bóg prowadzi nas dalej na pustynię – nieraz po silniejszych doświadczeniach przeżywamy pustynię, nie możemy się odnaleźć, jest jakieś zachwianie w wierze. W pewnym momencie ktoś miał silniejsze doświadczenie obecności Boga, później przeżywał pustkę duchową, pragnął wrażeń emocjonalnych, wydaje się mu, że Pana Boga nie ma, a Bóg prowadzi wtedy przez pustynię i daje inny pokarm, pokarm z nieba, duchowy, który musimy nauczyć się rozpoznawać. Musimy nauczyć się przyjmować i doceniać, że Bóg działa nie tylko przez silne doświadczenia spoczynku, uzdrowień czy uwolnień ostentacyjnych, ale Pan Bóg daje na pustyni wiodącej do ziemi obiecanej ten powszedni chleb Jego łaski, miłości, Eucharystii, Słowa Bożego. Ten pokarm trzeba rozpoznać, poznać jego słodycz, jego skarb. Wędrując przez pustynię wielu na pewnym etapie przeżywa trudności ze sobą, nie umie się odnaleźć. Co teraz… co dalej… Pustka… Jak odnaleźć Boga? Wędrujemy przez pustynię, kuszą nas tam różne sprawy. Może wrócilibyśmy do Egiptu, najedlibyśmy się tam cebuli, czosnku i jakiegoś mięsa, a tu na pustyni tylko ten „mizerny” pokarm: Eucharystia, Eucharystia, Eucharystia. Ale to jest pokarm właściwy, manna na pustyni. Jest to dar Pana Boga. Człowiek spożywa chleb aniołów. My nie rozumiemy jego smaku. Przyzwyczailiśmy się do tego pokarmu, który dawała nam mama. Gorzej ze smakowaniem pokarmu duchowego. To jest ten czas pustyni. Trzeba walczyć z Amalekitami – z różnymi pokusami – i wtedy jedynym wyjściem jest trzymać ręce, jak Mojżesz, wzniesione do góry, bo inaczej nas wrogowie pobiją. Ta walka jest nieraz bardzo silna, toczy się cały dzień, walczymy ze sobą, walczymy z wrogami. W ten sposób Pan Bóg nas prowadzi, bo podtrzymujemy się nawzajem, patrzymy na Mojżesza, którym jest prowadzący kapłan (czasem też przeciw niemu się buntujemy). W momencie buntu ziemia się pod nami zapada, jak pod buntującym się przeciw Mojżeszowi Datanem. Nieraz nie rozumiemy kapłana, posługujących, nie rozumiemy kazań, buntujemy się przeciw temu wszystkiemu. Jesteśmy wspólnie wystawieni na próbę, a jednak wędrujemy razem. Fakt, że jesteśmy prowadzeni przez Boga razem łączy nas. Nie schodzimy z tej drogi, ale za Mojżeszem idziemy do ziemi obiecanej, do końca rekolekcji i w jakiś sposób smakujemy zadatku owoców ziemi obiecanej. Gdy Pan Bóg nas wypielęgnuje, umocni i wyćwiczy, po powrocie do własnych domów zobaczymy, nieraz po pewnym czasie, owoce tych rekolekcji.

Rekolekcje to jest trud wędrowania na wzór ludu wybranego z niewoli do wolności, aby zająć ziemię obiecaną, ziemię płynącą miodem, który to będziemy spożywać codziennie, przy zastawionym stole Słowa Bożego i Eucharystii, będziemy bezpiecznie mieszkać pod okiem Boga, by oczekiwać ziemi obiecanej, którą jest niebo.

Na rekolekcjach patrzymy jak kapłani słuchają Słowa Bożego, jak nasi bracia i siostry słuchają Słowa Bożego i uczymy się słuchać Boga, poddajemy się Bożemu prowadzeniu. Punktem odniesienia dla naszego życia będzie to doświadczenie rekolekcyjne. Będziemy wspominali, jak na rekolekcjach, jednych czy drugich, prowadzący słuchali Słowa Bożego i szli za Nim, żeby odczytywać wolę Bożą w konkretnej sytuacji, czy to w czasie modlitwy wstawienniczej, Eucharystii, czy też w czasie innych punktów programu – jak słuchać, jak interpretować. To jest punkt odniesienia. Poznajemy, w jaki sposób Bóg prowadzi swój lud przez kapłanów, Słowo, dary charyzmatyczne: poznania i proroctwa, pokarm (umacnia nas), przez swoje interwencje, które uczymy się interpretować, przez konkretne swe działanie, które interpretujemy w odniesieniu do całej wspólnoty. Uczmy się czytać znaki na niebie i na ziemi, bo Pan Bóg właśnie takie znaki nam daje. Stąd po takim nakreśleniu konieczności rekolekcji, ich wagi i tego niezapomnianego, jedynego w swoim rodzaju doświadczenia wspólnotowego zobowiązanie do dorocznego udziału w rekolekcjach. Na parafii spotkanie raz w tygodniu nie daje możliwości przeżycia prowadzenia, które wymaga pójścia przez kilka dni za Panem Bogiem, to jest spotkanie tylko na chwilę. Dlatego rekolekcje (szczególnie dłuższe) pozwalają przeżyć ten czas wspólnie całym ludem. Nieraz zmęczeni, idziemy za Mojżeszem przez pustynię, żeby dojść do tej ziemi obiecanej. To jest jedyne takie możliwe doświadczenie, tego się nie da gdzie indziej zrobić czy przeżyć. Nie da się tego zrobić w parafii, gdyż zaraz wracamy do swoich domów, do codziennych zajęć. Nie jesteśmy przez cały czas prowadzeni przez Pana Boga. Takie rekolekcje mają swoją specyfikę i dlatego zobowiązanie dla wspólnoty Mamre jest takie: pragnę podejmować trud przynajmniej corocznych rekolekcji wspólnotowych, aby wzrastać w doświadczeniu wiary ludu prowadzonego i wydoskonalonego przez Chrystusa.

(komentarz wygłoszony przez ks. dra Włodzimierza Cyrana na rekolekcjach Wspólnoty w Brennej w lutym 2000)

 

Strona Wspólnoty Przymierza Rodzin MAMRE używa plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza wyrażenie zgody. Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies oraz jak je usunąć zobacz Polityka prywatności.

Akceptuję pliki cookie z tej strony internetowej.

EU Cookie Directive Module Information