Słowo Moderatora na Wielkanoc 2010

Serdecznie dziękuję wszystkim za życzenia z okazji dnia kapłańskiego w Wielki Czwartek oraz za życzenia świąteczne przesyłane SMSami i E-mailem. Było ich tak wiele. Dziękuję też szczególnie za modlitwę za mnie i ks. Grzegorza w okazji święta ustanowienia kapłaństwa.

Przeczytajcie uważnie:

Słowo Moderatora na Wielkanoc 2010

 

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego radujemy się szczególnie nadzieją na życie wieczne. Chrystus zmartwychwstały to nasza nadzieja i istota chrześcijaństwa. Wobec trudności, bólów i przeszkód w tym świecie najważniejsze jest zachowanie i obrona tej nadziei (por. 1 P 3,15), bez której wszystko inne w chrześcijaństwie nie miałoby sensu. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, próżna nasza wiara! (por. 1 Kor 15)

W tę Uroczystość jako Moderator pragnę obudzić w Was jeszcze większą świadomość tej najistotniejszej sprawy. Dzisiejszy świat  szczególnie usilnie zaraża nas herezją szukania nieba na ziemi w różnych formach wiecznego dobrobytu tu w doczesności. Kościół i nasza Wspólnota jest powołana w tych czasach szczególnie do głoszenia sądu i nadziei chrześcijańskiej. Wszyscy zdamy sprawę przed Bogiem z naszej wiary, nadziei i miłości! Jako Wspólnota ewangelizacyjna mamy szczególny obowiązek świadczenia o życiu nadzieją na wieczne życie w przyszłym świecie, nie w tym. Tu wszystko przemija i używając nawet tego świata, mamy żyć tak, jakbyśmy go nie używali, co oznacza, że mamy go używać o tyle, o ile jest to konieczne dla naszego życia w ciele i dla bliźnich.

Niestety, z przykrością stwierdzam, że i w nas jest wiele dążeń czysto przyziemnych, egoistycznych, pełnych chciwości i ducha współczesnego konsumpcjonizmu, a przy tym zazdrości, sporów i intryg, które nie służą ani Kościołowi, ani jedności Wspólnoty i dobru jej misji. Stąd mój wielkanocny apel o spojrzenie najpierw w swoje (nie czyjeś) sumienie i postawienie się szczerze aż do bólu wobec Chrystusa Zmartwychwstałego, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Niech Jego Zmartwychwstanie nie nastraja nas atmosferą kłamliwej radości, ale niech wstrząśnie i może spowoduje lęk, że nie ma śmierci Boga, że istnieje sąd, przed którym staniemy wszyscy i będziemy musieli zdać sprawę nawet z każdego nieużytecznego, destrukcyjnego słowa wypowiedzianego niby w dobrej wierze (cel nie uświęca środków!).

Co oznacza życie duchowością wielkanocną?

1. W drugą niedzielę obchodzimy Święto Miłosierdzia Bożego, które jest jednym z aspektów tej duchowości: jest to nie tylko zachwyt i doświadczenie Bożego przebaczenia, ale też wezwanie do przebaczenia bliźniemu, jak Bóg nam przebaczył. „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom… Bo jeśli nie przebaczycie waszym winowajcom i wam nie przebaczy Ojciec wasz w niebie…” – to prawdy, które będziemy głosić z mocą na kwietniowych spotkaniach ewangelizacyjnych. Prawo do Bożego przebaczenia ma ten, kto sam Z SERCA przebaczył bratu. Wzywam więc całą Wspólnotę i wszystkich z nami związanych sympatyków i nieżyczliwych do przebaczania sobie nawzajem. Sam wszystkim z serca przebaczam i proszę o przebaczenie.

2. Duchowość wielkanocna szczególnie akcentuje też bliskość Boga żywego (Jezus żyje!), który przyjdzie sądzić nas, więc będziemy musieli zdać sprawę ze wszystkiego. Stąd wezwanie do jeszcze bardziej autentycznego życia nadzieją na życie wieczne z porzuceniem nieuporządkowanego przywiązania do tego świata, kariery, dóbr ziemskich, z porzuceniem grzesznego uporu, nałogów, buntu, zawziętości, zawiści, nienawiści, zazdrości, wścibskości, niewłaściwego współzawodnictwa, by „zapominając o tym, co za nami, wytężać siły ku temu, co przed nami, dążąc ku mecie – nagrodzie w Chrystusie, uznając wszystko za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania, pokochania, zjednoczenia się z Chrystusem i upodobnienia się do Niego (zob. Flp 3). „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą…”

3. Z tą ostatnią myślą wiąże się ten aspekt duchowości wielkanocnej, który dotyczy koncepcji czasu i sposobu jego przeżywania. Czas jest krótki, tzn. jest do właściwego wykorzystania, bo wszystko przemija, ale wobec tego nie mamy popadać w pesymizm i rezygnację z wszelkich wysiłków, bo skoro tak, to się nic nie opłaci robić. Wręcz przeciwnie: czas jest krótki, więc spieszmy się z wydoskonalaniem i z uczynkami miłości każdy osobiście i wszyscy razem. Nasze otwarte spotkania ewangelizacyjne liczące już miesięcznie ponad 6 tys. ludzi łącznie, świadczą o ich zagubieniu i szukaniu nadziei. Niech one staną się szczególnym czasem świadczenia o nadziei, nie tylko na doraźne uzdrowienie i prosperowanie na tym świecie (nie raj na tym świecie!), ale głównie o nadziei na życie wieczne i nagrodę w niebie za cenę trudu, krzyża, prześladowania, dawania życia, tracenia życia dla siebie i dla tego świata, by zyskać życie wieczne. Stąd życie w tej duchowości domaga się od nas nie tylko śpiewania radosnego Alleluja i cieszenia się z ciepełka, które sobie sami chcemy stworzyć w jakiejś małej, hermetycznej wspólnotce czy rodzince, ale domaga się ofiarności, poświęcenia życia dla Ewangelii, dla głoszenia jej na wszystkie sposoby. Bierzcie przykład z moich wysiłków głoszenia Chrystusa za cenę prześladowania, krytykowania, narażania się na zniesławienie i oszczerstwa, a nawet na posądzanie o złe intencje przez bliskich współpracowników. Na to nie naraża się tylko ten, kto nic nie robi. Naśladujcie moją wiarę w sens naszych działań długoplanowych, w których Bóg tak nam błogosławi. Naśladujcie moją rezygnację ze spędzenia miło niedziel i wakacji, by ile mi jeszcze starcza sił i zdrowia głosić, uwalniać i uzdrawiać mocą Pana, napominać i walczyć o jedność tak wielkiej Wspólnoty, w której każdy ma swoje myślenie i swoje prywatne wizje. Ilu pośród nas Bóg znajdzie gotowych do podjęcia coraz większej odpowiedzialności (a nie gotowości przejęcia władzy czy środków!) przed Bogiem, odpowiedzialność  za zbawienie innych, za całe to dzieło? Ilu poświęci się pracy z potrzebującymi? Ilu da życie, by przygotowywać się do głoszenia Chrystusa z mocą, ilu podporządkuje życie swoje i swych rodzin konkretnemu powołaniu i misji? Ilu zechce w przyszłości pracować w ośrodkach Wspólnoty i Fundacji nie tyle dla wynagrodzenia, ale z poświęceniem dla ludzi i dzieła? Czyż Chrystus nie ma prawa od nas tego wymagać? Czy ja, który zrodziłem was do wiary przez moje wysiłki i posługę, nie mam prawa w imieniu Chrystusa tego od Was wymagać, a wręcz żądać? Czy dla siebie to czynię? Choćby te słowa niektórym wydawały się próżne, Bóg wie, że jako grzeszny człowiek wciąż chciałbym uciekać od tego dzieła i chętnie oddał je innym, co już kiedyś usiłowałem zrobić, składając przed laty rezygnację z moderatorowania tą Wspólnotą. Podjąłem się tego nadal ze względu na Wasz pożytek i na słowo Pana, które dał mi Pan po przepłakanej próbie (gdy wcześniej rzekł do mnie, że ziarno pszenicy musi obumrzeć), której poddał mnie Pan, czy jestem gotów obumrzeć dla siebie, oddać to dzieło całkiem do dyspozycji Wspólnoty przez złożenie pisma na ręce Biskupa. Po kilku dniach, gdy okazało się, że nie znalazł się nikt, kto by Wspólnotę dalej poprowadził, Pan rzekł: „dalej zgodnie razem postępujcie tą drogą, którą kroczyliście dotąd razem”, więc wobec Arcybiskupa wyraziłem gotowość podjęcia się dalej tego dzieła z większym zaangażowaniem i pewnością, że nie jest to moje dzieło, jak niektórzy mi imputują. I wy dajcie życie Panu i bliźnim, dajcie je do dyspozycji Kościołowi, realizując odkrywane przynaglenia i powołanie.

4. Wreszcie czwarty element, który chcę dziś przedłożyć do przemodlenia, to życie Biblią. W swym orędziu Abp Stanisław Nowak Mówi dziś do nas:

„Wielkie szczęście uczniów z Emaus całkowicie ich przemienia duchowo. Stało się to pod wpływem działania Słowa Bożego. Wielka jest bowiem moc działania słowa Bożego w ludzkich sercach. Nie ma wiary, a więc i zbawienia bez poddania się działaniu słowa Bożego. Do czytania tego słowa Bożego, rozważania go, radowania się słowem i wcielania tego słowa w życie trzeba się przekonać i związać swoje życie z Biblią.

W dzisiejszych czasach burzenia w ludziach wiary w Chrystusa i podważania nadziei zmartwychwstania zginiemy, jeśli nie zaprzyjaźnimy się z Pismem Świętym; jeśli go nie pokochamy i nie będziemy nim żyli.

Dlatego rozpoczynamy od tej Wielkanocy w Kościele Polskim wielką akcję duszpasterstwa biblijnego. Episkopat Polski zalecił Trzecią Niedzielę Wielkanocy przeżywać jako Niedzielę Biblijną. Po Niedzieli więc Miłosierdzia, która u nas bardzo też wiąże się z osobą czciciela Miłosierdzia Bożego umiłowanego Jana Pawła II będziemy więc mieli niedzielę biblijną. Ewangelia dzisiejsza czytana w Trzecią Niedzielę Wielkanocy ułatwi nam zaprzyjaźnienie się z Biblią. Dlatego życzę Wam umiłowani Bracia i Siostry prawdziwego rozkochania się w Biblii. Księża znajdą sposoby, bo otrzymali odpowiednie do tego sugestie, żebyście naprawdę przeżywali komunię duchową ze słowem Bożym. Spożyj tę księgę – mówi do nas w starym Testamencie prorok Ezechiel i Apokalipsa w Nowym Testamencie. Nie ma żywej wiary i nadziei bez żywej stałej więzi z Biblią. Niech rodziny czytają Biblię. Proszę ludzi młodych aby byli w swojej rodzinie lektorami Pisma świętego. Gaśmy telewizory na pewien czas i stawajmy się uczniami u nóg Jezusa Zmartwychwstałego. Tak czytajmy, aby nasze serca pałały, gdy Jezus będzie niewidzialnie do nas mówił przez słowa Pisma świętego.

Oczywiście, czytanie Biblii i rozumienie jej dokonuje się w społeczności Kościoła świętego. Wymaga też komentarzy, tłumaczenia, przygotowania serca wprost ciągłego rozgrzewania go przez czytanie duchowe.

 

 

Wzywam wszystkich członków i kandydatów Wspólnoty, kapłanów i świeckich związanych z nami do dogłębnego przemodlenia mojego moderatorskiego wezwania odczytanego z Tajemnicy Paschalnej.

 

Z usilną zachętą do nadziei chrześcijańskiej

Ks. Włodzimierz Cyran

Moderator WPR MAMRE

Strona Wspólnoty Przymierza Rodzin MAMRE używa plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza wyrażenie zgody. Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies oraz jak je usunąć zobacz Polityka prywatności.

Akceptuję pliki cookie z tej strony internetowej.

EU Cookie Directive Module Information